23:00:00

Cykl o typach cer - skóra naczynkowa

Cykl o typach cer - skóra naczynkowa

Pod ostatnim postem z tego cyklu wiele z Was pisało, że czeka na skórę naczyniową. Obiecałam, że będzie następna w kolejności do przeanalizowania cech. Ukłon w Waszą stronę dziewczyny, mam nadzieję, że dowiecie się czegoś więcej.

Cera naczyniowa bardzo łatwo ulega zaczerwienieniu. Widoczne są rozszerzone, prześwitujące przez skórę naczynia. Pojawiają się u kobiet z pierwszym i drugim fototypem skóry oraz skórą wrażliwą, delikatną, suchą, skłonną do alergii. Skóra naczyniowa powstaje na podłożu cery suchej.
Cechy: rumień występujący okresowo lub trwale (zlokalizowany w okolicach policzków, nosa i brody), teleangiektazje.
Czynniki wywołujące rumień: słońce, czynniki emocjonalne, wysoka lub niska temperatura, alkohol, pikantne potrawy, aktywność fizyczna, sauna, kosmetyki, leki.
Pielęgnacja: demakijaż delikatnym mleczkiem do cery wrażliwej, tonik do cery naczyniowej lub wrażliwej, filtry UVA, UVB, kremy nawilżające i wzmacniające naczynka, peelingi enzymatyczne, maski wzmacniające naczynka oraz nawilżające (2 razy w tygodniu), unikanie solarium i sauny, należy chronić twarz przed słońcem, rezygnujemy z mydła oraz unikamy kosmetyków z glikolem propylenowym, kwasem salicylowym, mocznikiem, mentolem, kwasem witaminy A
Składniki: rutyna, kwercetyna, hosperydyna, kasztanowiec, miłorząb japoński, arnika górska, oczar wirginijski, witamina C.
Te składniki wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, działają uszczelniająco i poprawiają ich elastyczność - a wyciąg z oczara wirginiskiego działa ściągająco i przeciwzapalnie.

Wchodząc w zakładkę pielęgnacja możecie przeczytać o cerze mieszanej, suchej i normalnej.

Zdjęcie: BEAUTIKON.com

21:35:00

Carbo Detox od Bielendy

Carbo Detox od Bielendy

Przed wczoraj nałożyłam na twarz maskę węglową od Bielendy. Myślałam, że będzie to forma peel off, ale niestety nie doczytałam i była to zwykła maseczka do nałożenia pędzlem. Miałam nadzieję, że moje niedoskonałości zostaną wyciągnięte, ale niestety.

Producent na stronie internetowej opisuje produkt bardzo obszernie.
Oczyszczająca maska węglowa o silnym działaniu detoksykującym błyskawicznie poprawia stan skóry suchej i wrażliwej. Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu szybko i skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, odświeża, nawilża i regeneruje.  Ujędrnia i wzmacnia cienki, delikatny naskórek.
Pojemność 8 g
AKTYWNY WĘGIEL zwany czarnym diamentem w kosmetyce, działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry.  Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Wyrównuje koloryt skóry, przeciwdziała powstawaniu zmarszczek.

W mikroskopijnym organizmie ALG CHLORELLA zawarta jest niezwykła energia biologiczna, ponad 70 substancji o wysokim znaczeniu dla organizmu człowieka: mikroelementy, białka, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, witaminy i chlorofile. Algi oczyszczają skórę z toksyn, pobudzają mikrokrążenie, stymulują syntezę kolagenu i elastyny, odnawiają komórki skóry, poprawiają koloryt cery, redukuja zaczerwienia, intensywnie nawilżają i odżywiają skórę.
Efekt: Doskonale oczyszczona i nawilżona, pełna blasku, świeża, gładka i jędrna cera
Stosowanie: Maseczkę nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Po 10 minutach zmyć letnią wodą i nałożyć odpowiedni krem Bielenda.
Kupiłam produkt do cery suchej i wrażliwej, chociaż jest linia do mojej cery mieszanej - jednak w sklepie jej nie było. Na policzku wyskoczyło mi zaczerwienienie. A efekt? Zmniejszyła mi pory. I tylko tyle. Bardzo ładnie się rozprowadza i plus, że nie trzeba produktu mieszać z wodą. Gotowa maseczka nie wymagająca większego wysiłku w przygotowaniu. Przyjemna, jednak nie kupię ponownie. Może skuszę się na wersję do mojej cery. 


13:20:00

Pure Creamy Hybrid - od Victoria Vynn

Pure Creamy Hybrid - od Victoria Vynn

Jestem paznokciarą - jak już dobrze wiecie. Odkąd poznałam hybrydy cenię sobie zadbane dłonie z lakierem, który jest trwały i nienaruszony przez długi czas.
Na samym początku kupiłam lakiery marki Tifton na allegro. Cena bardzo przystępna w porównaniu do wiodących prym Semilac. Rozmazywały się, były smugi i niezbyt przyjemnie mi się z nimi współpracowało. Rozczarowana jakością lakierów (bo najpierw myślałam, że ja coś źle robię) kupiłam jeden kolor z NeoNail - Andromedę - i... nie było takich problemów.
Jednak dalej martwiły mnie pogłoski o uczuleniach jakie wywoływały te lakiery. Dziewczyny na forach, blogach pisały o uczuleniach również na NeoNail - nawet na ich stronie jest informacja, że może powodować alergie - wydaje mi się, że kiedyś jej nie było. Ponadto napis, że są do użytku profesjonalnego nijak ma się do rzeczywistości. W mojej szkole nie uczą mnie hybryd ani żeli - ale ja mam kurs, z którego bardzo dużo wyniosłam i bez niego popełniałam błędy przy malowaniu.

Przechodząc do tematu postu.
Producent o serii Pure:
Super kremowa hybryda dla klientek które oczekują gwarancji pięknego, olśniewającego  koloru i super połysku do następnej wizyty w salonie – do 4 tygodni.
PURE:
  • KREMOWY lakier hybrydowy
  • BEZPIECZNY dla paznokci i dłoni
  • BEZPIECZNY dla stylistki
  • Formuła BEZ DRAŻNIĄCEGO zapachu
  • KREMOWA KONSYSTENCJA o właściwościach samopoziomujących
  • 100% KRYCIA pierwszą warstwą koloru
  • Efekt GLASS NAILS – intensywny połysk aż do usunięcia stylizacji
  • SUPER TRWAŁY nawet do 4 tygodni
  • 3 STOPNIOWY: baza, kolor, top
  • Utwardzany w lampie LED już w 30 sekund
  • PĘDZELEK– włosie i jego długość specjalnie do lakieru PURE
Skład: ACRYLATES COPOLYMER, HEMA, CELLULOSE ACETATE BUTYRATE, ETHYL (2,4,6- TRIMETHYLBENZOYL),SILICA, HYDROXYCYCLOHEXYL PHENYL KETONE, CI 77891,CI 77007, CI 77499, CI 15850.


Konsystencja produktu faktycznie jest kremowa. Co do zapachu serii Pure - wyczuwalny jedynie w przypadku gdy przystawię nos do pędzelka, ale jest mniej intensywny niż NeoNail i Semilac. Krycie - w przypadku koloru nr 55 PINK UP - jedynie przy dwóch warstwach. Bez problemu utwardzają się w 5 sekund w mojej lampie 48 W. Zdziwiłam się jeżeli chodzi o pędzelek - jest króciutki, ale bardzo to ułatwia malowanie przy skórkach - jest świetnie ścięty i przy skórkach tworzy wachlarzyk, który idealnie tworzy zaokrąglony efekt. Połysk faktycznie jest intensywny nawet po dwóch tygodniach - bo na dłuższy okres testów odrosty nie pozwoliły. 
Zdejmowanie lakieru jest banalnie proste. Spiłowałam troszeczkę top i na kilka minut zamoczyłam wacik w aceton (lakiery Pure można ściągać alkoholem) i założyłam klipsy - szybko płyn zmiękczył hybrydę i zdjęcie ich nie jest problematyczne. Jeszcze zauważyłam, że po utwardzeniu lakiery nie są błyszczące, tylko zmatowione. Co ciekawe pyłek bardzo dobrze nakłada się na warstwę dyspersyjną. Seria Pure ma 72 odcienie, dla mnie jest to wystarczająca liczba, bo nie dostaję zawrotu głowy przy wyborze czerwieni spośród 15 odcieni ;)


Bardzo dobrze pracuje mi się z tą serią. I dziękuję Victoria Vynn za możliwość przetestowania.

26 lutego w Chorzowie jest organizowany pokaz szkoleniowy Victoria Vynn. Co z tego, że wtedy zaczynają się zajęcia w mojej szkole ;) I czuję, że obkupię się w lakiery ;)
_____
Moje zaległości u Was są kosmiczne, zaraz nadrabiam Wasze ostatnie posty. Życzcie mi zdrówka, bo szwankuje.
Copyright © 2016 Kosmetyczna Klasyka , Blogger