niedziela, 13 sierpnia 2017

Krem na dzień i na noc - Ziaja i Vianek


Mam długi weekend - i odczułam jak bardzo tęsknię za blogiem i nowinkami które pojawiają się u Was. Jestem zabiegana i dopadł mnie straszny leń blogowy. Przyznaję. Mam nadzieję, że chociaż raz w tygodniu (pewnie w niedziele) będę pisała tutaj. Mam o czym i dostałam wenę.
Dzisiaj się rozgrzewam i będzie o dwóch kremach, które stosuję regularnie od dwóch miesięcy (chociaż oba kupiłam parę miesięcy temu).

Krem z Ziaji stosuję rano po umyciu twarzy, cienka warstwa pod makijaż. Bardzo szybko się wchłania, a mój ulubiony True Match nie waży się, tylko ładnie się rozprowadza. Bardzo dobrze, że ma SPF - co prawda dziesiątka, ale lepsze to niż nic. Dodatkowo pięknie pachnie.
A o co chodzi z antyoksydacją i jagodami acai?
Antyoksydanty to przeciwutleniacze, które walczą z wolnymi rodnikami. Gdy panuje między nimi równowaga to wszystko jest w porządku. Jednak gdy wolny rodnik straci swoją cząsteczkę (bo jest atomem) szuka swojej pary, mogąc uszkodzić zdrową komórkę. Dlatego trzeba dostarczać antyoksydanty do organizmu, aby wolne rodniki nie wyrządziły nam krzywdy np. rak, miażdżyca. Wolne rodniki powoduję również starzenie się skóry - bo uszkadzają nasze lipidy.
Jagody acai - są bogate w witaminy i są przeciwutleniaczmi, mogą zatem opóźnić proces starzenia się skóry, oraz zapobiegać nowotworom, hamując rozwój tych komórek.
Poza głównym składnikiem krem zawiera: pochodną hesperydyny (wzmacnia ścianki naczynek), beta-glukan (nawilżenie, wygładzenie zmarszczek), masło shea (zmiękczenie skóry), wit. E (chroni przed wolnymi rodnikami), kwas hialuronowy (nawilża), prowitamina B5 - pantenol (duża zawartość keratyny).
  • przywraca cerze zdrowy, promienny wygląd
  • dba o nawilżenie, elastyczność i gładkość skóry
  • chroni przed czynnikami zewnętrznymi
  • łagodzi podrażnienia przynosząc ulgę zaczerwienionej skórze
Krem z Vianka po umyciu twarzy mydłem dla cery mieszanej i tonizacji skóry nakładam ten produkt. Konsystencja jest troszkę bardziej treściwa niż lekki krem z Ziaji. Vianek zrobił furorę jeżeli chodzi o składy kosmetyków i przystępność ceny. Zapach dla mnie jest jednak tylko znośny. Zawiera: olej sojowy z pestek moreli (wit. B17, zabija komórki nowotworowe, a pestki moreli można nawet jeść - ale są strasznie gorzkie - próbowałam), olej rokitnikowy (wit. z grupy B, kwas kwas foliowy), masło awocado (nawilża, wygładza i nie zatyka porów), wosk pszczeli (chroni przed utratą wilgoci), lecytynę sojową (zmiękcza skórę), ekstrakt z szyszek chmielu (pomaga wnikać w skórę substancjom aktywnym). Producent pisze, że uzupełnia niedobory lipidów, wzmacnia strukturę skóry i przywraca jej naturalny poziom nawilżenia.

Te kremy nie są stricte przeznaczone do mojej mieszanej cery - Ziaja: dla skóry zmęczonej, pozbawionej blasku, wrażliwej; Vianek: dla każdego rodzaju cery. Nie ma nic o niedoskonałościach. Dlatego zdziwiłam się, że przy regularnym stosowaniu moje zaskórniki zamknięte się nie pojawiają tak często. Co do tzw. wągrów - rano są jakby troszeczkę zmniejszone po kremie od Vianka. Wydaje mi się, że mojej skórze dobrze robi nawilżenie tych produktów - trzeba pamiętać, że skórę mieszaną i tłustą też należy nawilżać, ale niezbyt ciężkimi kremami. Co do zmarszczek (krem od Ziaji), rewelacji nie ma - ale mam tylko mimiczne, więc to zrozumiałe. Jako profilaktyka - może się sprawdzić. Ja je polubiłam i mogę polecić.
Share:

32 komentarze:

  1. Oba wydają się bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taką samą cerę jak ty i pewnie vianka bym wypróbowała. Myślę że mogłabym pokusić się na niego, przypuszczam że działanie byłoby podobne jak u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej serii Vianka, to właśnie jedynie kremu nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oba wydają się bardzo ciekawe :) Muszę się im przyjrzeć bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty Ziai mi się nie sprawdzają, ale ten z Vianek jest ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam Ziaję a Vianek mnie kusi i kusi :D
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnego z nich nie miałam. Latem zamiast kremu używam aloesu.

    OdpowiedzUsuń
  8. długo kazałaś czekać na nową notkę:P

    znam oba kremy:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten krem z Vianka i sama bym go nie kupiła, ale dostałam to zaczęłam używać i.... przyznam że mi się sprawdza rewelacyjnie! Ogólnie zniknęły mi zupełnie cienie pod oczami, a oprócz niego nie używam nic na noc więc to musi być jego zasługa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem Vianka wydaje się świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tych produktów, ale od dłuższego czasu kusi mnie ta seria Ziaji. Na razie jednak mam spore zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki z Vianka uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wracaj wracaj bo wspaniały wpis zrobiłaś, można się sporo dowiedzieć :) Krem od Vianka wydaje się być rewelacyjny i mega działać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam krem Vianek, ale z serii niebieskiej. Bardzo dobrze się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. znam oba produkty, są całkiem spoko :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kremik z vianka mnie ciekawi, teraz mam zamiar testować fioletową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię żele do mycia vianek )

    OdpowiedzUsuń
  18. ta seria z Jagodami z Ziaji mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam tego Vianka ale na dzień i niestety mnie zapchał :(

    OdpowiedzUsuń
  20. ten krem z Ziaji miała już chyba moja mama

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja u siebie też zauważyłam zmianę, kiedy skórę zaczęłam nawilżać - wcześniej często ją wysuszałam szukając czegoś mocno oczyszczającego i usuwającego niedoskonałości. Po krem z Vianka chętnie sięgnę, ta seria odżywcza się u mnie fajnie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  22. Vianek ma fajne te swoje produkty!

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz wiele ciekawych pomysłów na posty, są rewelacyjne i czekam na więcej :)

    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe, nie powiem... Ale bardzo ostrożnie podchodzę do kremów, bo mam problem z zaskornikami. Mało co mnie nie zapycha. A mam złe wspomnienia z Viankiem. Może zaryzykuje, skoro twierdzisz że u Cb nie spowodował wysypu wągrów?

    OdpowiedzUsuń