15:04:00

Epistick

O sprężynce do wyrywania włosków z twarzy było głośno już chyba dwa lata temu. I dla mnie jest to jedyna alternatywa dla wosku oraz pęsety. Malutkie cudo, które kosztuje grosze można kupić np. na allegro. 


Epistick wyrywa włoski razem z cebulkami, dlatego jest skuteczny. Aby wyrwać włoski należy zgiąć sprężynkę i wykonywać ruchy góra-dół i prawo-lewo (kręcenie plastikowych uchwytów). Muszę przyznać, że sprawia to ból, jednak przy regularnym stosowaniu jest on stopniowo niwelowany. Dodatkowo przez zabiegiem smaruję oliwką miejsce, z którego chcę pozbyć się włosków. Epistic różni się tym od pęsety, że wyrywa o wiele więcej włosków za jednym razem, co skraca ten nieprzyjemny czas. Nadaje się do usunięcia włosów z twarzy, np. wąsik, na brodzie, policzkach, nosie (oprócz brwi) oraz szyi. Na Youtubie są filmiki z pokazanym prawidłowym użyciem sprężynki. 
Po zabiegu smaruję dane miejsce Sudocremem, aby nie wyskoczyły mi krostki. Po usuwaniu wąsika woskiem miałam plagę małych krost. Dlatego wybrałam Epistick.
Cena: do 10 zł na allegro (nawet z przesyłka).

31 komentarzy:

  1. To może być fajnym rozwiązaniem dla osób, które mają sporo jasnych włosów na skroniach, a pęsetą to pracochłonne. Ale wole już chyba wosk :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wosk to zło, bo mam potem straszne podrażnienie :(

      Usuń
  2. Moja twarz na szczęście nie wymaga depilacji - włoski są cienkie, delikatne i na dodatek jasne - czyli dokładnie tak jak na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! W takim razie jestem Twoim przeciwieństwem ;) Czarne brwi, wąsik - okropieństwo.

      Usuń
  3. Już któryś raz obiecuję je sobie zamówić i za każdym razem zapominam ;) Konieczne muszę dziś zajrzeć na allegro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś tą sprężynkę w celu usunięcia wąsika, jednak ból był dla mnie zbyt duży. Wolę z dwa szarpnięcia woskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki z tym były koszmarne, jednak ból staje się coraz mniej odczuwalny :)

      Usuń
  5. Ooooo muszę wypróbować !!! interesujący post :)
    Obserwuję :*:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ej..ja to dopiero pierwszy raz widzę na oczy xd hm, mi aż tak się nie przyda, ale dla mojej przyjaciółki-jak znalazł! dzięki za cynk :)
    zostaję na dłużej i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. he he słyszałam o tym gadżecie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie od niedawna mam tę sprężynkę, jednak jakoś mi nie wychodzi to wyrywanie...czasem chwyta włoski, czasem nie. No i ten ból...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A robisz tak jak na tym filmiku? Góra-dół i lewa-prawa? https://www.youtube.com/watch?v=YxmNgteRVLA

      Usuń
  9. Nie znałam wcześniej tego typu gadżetu:) Bardzo ciekawy sposób, a działa chyba za zasadzie nitkowania jako metoda depilacji twarzy u kobiet z bliskiego wschodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest podobny, ale nitkowania nie próbowałam, chociaż podobno jest bezbolesna :)

      Usuń
    2. Ja z ciekawości próbowałam, ale trochę to boli, ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia:)

      Usuń
  10. Pierwszy raz o niej słyszę ;p Obserwuje kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcześniej nie próbowałam, ale może się skuszę:D
    Obserwuje i zapraszam
    http://princzipesso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest jeszcze metoda na nitki, ale właściwie wygląda, że ta spręzynka to własnie taka bardziej ucywilizowana wersja nitki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację, tej pierwszej jednak nie próbowałam :)

      Usuń
  13. nigdy nie słyszałam o takim rozwiązaniu...bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam to cudo, ale jeszcze nie miałam odwagi użyć

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze takiego "cuda" :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmetyczna Klasyka , Blogger